Owoce morza to niezwykle sycące, bogate w białko i inne składniki chroniące nasz organizm przed anemią, zapaleniami stawów, nowotworami czy depresją smakołyki. Nie każdy jest smakoszem tych rozmaitych darów Neptuna, niemniej warto się do nich przekonać.

Cynk w znacznej ilości można znaleźć właśnie w owocach morza, największą jego ilość zawierają ostrygi – zaledwie 6 sztuk dostarcza prawie 180% dziennego zapotrzebowania. Kolejne pierwiastki w jakie owoce morza obfitują to selen – działający przeciwnowotworowo, zapobiega zaćmie czy niepłodności oraz żelazo – zapobiegające anemii. Witamina B12 występująca jedynie w pokarmach zwierzęcych w owocach morza jest dostępna w naprawdę sporej ilości – szczególnie małże zapewniają dostatek tej jakże ważnej i trudno dostępnej witaminy. Nie należy zapominać o kwasach tłuszczowych omega 3, które poza zmniejszaniem ryzyka chorób wieńcowych, wysokiego ciśnienia i wylewów, wpływają wspaniale na naszą skórę. Ponieważ kwasy te stosunkowo szybko się psują warto jest kupować świeże owoce morza i spożywać go tego samego dnia. Należy jednak unikać jedzenia surowych owoców morza, gdyż niosą niebezpieczeństwo spożycia groźnych bakterii, wirusów czy pasożytów.

Jak przekonać się do jedzenia owoców morza? Oto kilka opcji podania:

  • pizza z owocami morza – czemu nie? posyp ciasto tartym serem, gotowanymi krewetkami i małżami;
  • wywar z ugotowanych małży (bogaty w witaminę B12) jest idealny do pilawu z ryżu lub jako baza do zup rybnych i potraw duszonych;
  • ugotowane krewetki , małże lub mule świetnie skomponują się z sosem do makaronu;
  • zapiekanka z owoców morza odmieni menu – tarty ser, mięso kraba, pokrojona w kosteczkę papryka i szalotka będą świetnym urozmaiceniem;
  • tortilla z ugotowanymi przegrzebkami, krewetkami i salsą – pychota!
  • sałatka – krewetki, cząstki grejpfruta i pomidora wymieszaj z sosem cytrynowym – na orzeźwienie.