W pierwszej części skupiliśmy się na nawykach żywieniowych, które pomagają jeść i nie tyć. Teraz kilka sposobów na oszukanie apetytu i samego siebie:

  • Jedz na małych talerzach, jeżeli będzie to dla Ciebie zbyt absurdalne nakładaj po prostu małe porcje. Jeżeli wielkość posiłków będzie irytująca – nałóż górę surówki zamiast fury ziemniaków.
  • Zadbaj o pokarmy bogate w błonnik, który to ma wspaniały wpływ na pracę jelit, a tym samym pomaga poprawić metabolizm organizmu. Stawiaj zatem na warzywa, owoce, kasze, nasiona, groch czy fasole.
  • Otocz się aromatem wanilii – zapach ten skutecznie powstrzymuje apetyt na słodkości.
  • Posiłki staraj się jeść w otoczeniu brązów, zieleni czy niebieskiego – te barwy hamują apetyt, natomiast czerwienie działają wręcz odwrotnie dlatego jak chcesz jeść mniej zrezygnuj z zastawy lub ozdobnych serwetek w tym kolorze.
  • Staraj się często myć zęby, ta czynność skutecznie zniechęca do jedzenia.
  • Postaw na przyprawy – gdy masz słabą przemianę materii dodawaj cynamonu (nie tylko do deserów, ale np. dań z kurczakiem czy zup), masz problemy ze wzdęciami i nadmiarem wody w organizmie – super sprawdzi się jałowiec. Nie żałuj też majeranku, lubczyku, pieprzu, kminku, chili, bazylii, imbiru, rozmarynu czy cząbra – przyspieszają trawienie białek i tłuszczy, dodają pięknego aromatu i wspaniale smakują.

Pomimo zastosowania się do wszystkich porad nie zapomnij o najważniejszym – RUCH to podstawa 🙂