Stres, nuda, niepowodzenia mogą stać się powodem niebezpiecznego nałogu jakim jest niepohamowane, kompulsywne jedzenie. Jego skutki mogą przemienić się w poważną chorobę! Problemem staje się tutaj niemoc ograniczenia apetytu, objadanie się bez kontroli, którego skuteczne leczenie wymaga zlokalizowania bezpośredniej przyczyny.

Czynniki jakie kierują naszym postępowaniem są bardzo różnorodne, przez stresujący tryb życia, nieregularne spożywanie posiłków jak również np. faza cyklu miesięcznego u kobiet. Częstotliwość podjadania również jest ważna, gdyż jak wiadomo, każdy czasami podjada czy lekko sobie folguje (nie można popadać w paranoje), jednak gdy staje się to sytuacją nagminną do kilku czy nawet kilkunastu razy w miesiącu, powinno być to wyraźnym sygnałem iż coś jest nie tak. Ważne jest aby zastanowić się czy odczuwamy poczucie winy z tym związane, czy nie zaczynamy planować wcześniej samotnego łasuchowania? Może na wypadzie ze znajomymi jemy jak myszka, a po powrocie opróżniamy całą lodówkę?

Ważne jest obserwowanie swojego organizmu, gdyż jeżeli odczuwamy przymus jedzenia np. godzinę czy dwie po sycącym posiłku, to coś jest nie tak! Warto zastanowić się także ile jemy? Zdrowa osoba, potrafi znaleźć umiar, czuje się syta i więcej nie je.. Gdy jednak napychamy się do granic możliwości, lub tak, że po jedzeniu jest nam niedobrze lub wręcz mamy odruch wymiotny jest to wyraźny alarm naszego organizmu!

Kompulsywne jedzenie staje się dla osoby uzależnionej reakcją na każde emocje – radość, smutek, stres, obojętność…Bywają przypadki osób, które potrafią zjeść jednorazowo tygodniową porcję kalorii!! Dlatego też jest to problem wymagający pomocy dietetyka jak również psychologa, a w wielu przypadkach także psychiatry.

Choroba zaczyna się nieraz niewinnie, bo TYLKO  sięgamy do lodówki zbyt często, w skrajnych przypadkach osoba uzależniona je produkty nieświeże, przeterminowane, resztki! Powodem jest często wiele czynników jednocześnie, dlatego tak ważna jest świadomość swojego problemu i udanie się po pomoc do specjalisty. Takie częste podjadanie szkodzi całemu organizmowi, a skoki poziomu cukry we krwi uruchamiają ośrodek nagrody w mózgu, co powoduje że szczególnie chętnie sięgamy po przekąski słodkie, produkty z mąki białej, cukry proste, tłuszcze i sól, co jakby nie patrzeć nas nie odchudza…

Problemy z kompulsywnym jedzeniem często dotykają osób, które całe życie się kontrolują, pilnują, a jedzenie staje się dla nich taką oazą luzu i spokoju, gdzie mogą sobie folgować. Po takiej uczcie, często cierpią na wyrzuty sumienia, kolejny stres, kolejne podjadanie, a tu już krok do bulimii rozmaitych postaci.

Pomyślmy jak jemy, dlaczego jemy i przejdźmy na zdrowy tryb odżywiania, to najlepszy sposób na dobre samopoczucie i zgrabną sylwetkę.