Jak się okazuje małe oszustwa podczas diety są najlepszym sposobem aby schudnąć! I to nie tylko dlatego, że bez nich nasze postanowienia znikają szybciej niż się pojawiły. Czasami takie małe szaleństwo czy nawet nieplanowana uczta mogą przyspieszyć efekty odchudzania! W końcu nie można być cały czas na diecie lub jeść bez żadnych zasad, gdyż tworzy się niezdrowa relacja do jedzenia, a nasz metabolizm zaczyna wariować.

Stale ograniczając kalorie, zaczynamy nastawiać nasz organizm na dłuższe utrzymanie sytości, a co za tym idzie spowolniony metabolizm. Jak wykazały jednak badania takie małe odstępstwa, które podnoszą poziom leptyny – czyli „hormonu sytości” sprawiają, że nasz organizm zaczyna spalać więcej kalorii nawet do 24 godzin po małym „obżarstwie” w czasie diety. Sportowcy często po treningu najadają się poprzez większe spożycie węglowodanów, co zwiększa syntezę glikogenu mięśniowego, tym samym obniżając zawartość tłuszczu w organizmie.

Oto kilka wskazówek dla podjadania w trakcie diety 🙂

  • Zaplanuj raz w tygodniu dzień, w którym jesz to na co masz ochotę.

Najlepiej gdy jest to niedziela, bądź dzień niezwiązany z żadnymi okazjami do objadania się. Najgorzej gdy wybieramy np. piątek, gdyż wówczas nasze folgowanie może wydłużać się na cały weekend, a to już zdecydowanie za dużo!

  • Najlepiej niech będzie to jeden konkretny posiłek, a nie cały dzień podjadania.

Dzięki spalaniu tłuszczu za sprawą hormonów do budowania mięśni, takich jak testosteron, mężczyźni często mogą sobie pozwolić na więcej. Nie znaczy to jednak, iż powinni cały dzień ucztować. Niestety co istotne alkohol nie pomaga podczas diety – koliduje on z impulsami leptyny przy przyspieszaniu metabolizmu. Dodatkowo gdy decydujemy się na obfity i kaloryczny obiad, deser zostawmy sobie na później…

  • Poznaj swój układ pokarmowy.

Często powodem dla którego nadmierne ucztowanie nie sprzyja naszej diecie jest nasz układ pokarmowy. Wiele osób decydujące się na nadmierne obżarstwo będące odstępstwem od diety może zapłacić za nie biegunką, niestrawnością czy wzdęciami. Warto zatem obserwować reakcje własnego ciała na poszczególne elementy diety oraz ich ilość, gdyż małe grzeszki mają nam dawać przyjemność, a nie przykre konsekwencje.