Wieczna młodość i uroda to motywatory kierujące kobiety, jak i mężczyzn do najrozmaitszych środków, czasami dosyć kontrowersyjnych! Receptury kosmetyczne przybierają niejednokrotnie bardzo osobliwy skład, który jak twierdzą działa cuda! Co powiecie na przykład na cudowną moc spermy?

Nawet gwiazdy z najwyższej półki potrafią zaskoczyć nowinkami kosmetycznymi, które stosują. Przykładem jest Victoria Beckham, była Spice Girl, obecnie uznana projektantka mody stosuje na co dzień krem z odchodami słowika, który wspomaga jej cerę z walką z nawracającym problemem trądzika! Jak się okazuje jednak ptasie fekalia, nie zaskakują już tak jak najnowsze odkrycia koncernów kosmetycznych, które stosują byczą spermę jak „magiczny” składnik.

Nie da się ukryć, iż te nowinki kosmetyczne nie są tanie, a pozwolić sobie na nie mogą tylko najzamożniejsze kobiety i mężczyźni. Sperma byka według producentów jest cudownym środkiem o właściwościach regeneracyjnych. Limitowane edycje kosmetyków, zawierające ten nietuzinkowy składnik, służą za sprawą bogactwa protein jako eliksir na włosy, pozwalając im odzyskać gładkość i zapobiegać rozdwajaniu. Dodatkowo sperma stanowi dodatek do kremów przeciwzmarszczkowych!

Taka regeneracja skóry za pomocą spermy jest ostatnimi czasy istną sensacją. Znany Norweski koncern kosmetyczny posunął się nieco dalej w swoich badaniach, tworząc spermę syntetyczną o składzie bardzo zbliżonym do tej naturalnej, męskiej. Udowodnione zostało, iż ta męska wydzielina ma nieopisane właściwości zarówno przeciwzmarszczkowe jak i przeciwutleniające – a zatem odmładza i wygładza! Odkrycie to wywołało wielkie boom w największych miastach świata, a wiele znaczących salonów kosmetycznych np. w Nowym Jorku posiadają w wachlarzu swoich usług, właśnie zabiegi z użyciem spermy! Przy pomocy ultradźwięków i światłą podczerwonego ułatwia się wnikanie składników odżywczych zawartych w tej męskiej wydzielinie w najgłębsze warstwy skóry.

Pozostaje jednak pytanie, czy te wszystkie nowinki kosmetyczne naprawdę działają, czy to jedynie skuteczny chwyt marketingowy, który nakręca branżę kosmetyczną? W końcu im bardziej szokujący i dziwny składnik – tym wyższa cena…