Zastanawiałeś się kiedyś, które produkty lub ich połączenie mogą szkodzić stawom, albo jak nieświadomie zwiększasz ryzyko otyłości codziennie oglądają telewizję? Zobacz te oraz inne ciekawostki.

Chleb chrupki wbrew powszechnemu mniemaniu wcale nie jest mniej kaloryczny niż chleb tradycyjny. Nie należy go zatem jeść w nieograniczonych ilościach, ponadto ma więcej kalorii na 100 g niż inne pieczywo.

Oglądanie telewizji tuczy! Dwie godziny dziennie spędzone przed ekranem, zwiększa ryzyko otyłości o prawie 25%.

Jak wiadomo kawa, czarna herbata czy czerwone wino powodują ciemnienie zębów. Można ten efekt zmniejszyć dodając do kawy mleko, bądź myjąc zęby po piciu. Okazuje się jednak, że kawa ma także dobre działanie na nasze zęby, gdyż chroni przed próchnicą – niestety efekt ten znika po dodaniu do małej czarnej cukru.

Piwo mimo, że czasami bardzo zdrowe, może też mieć niekorzystne skutki w postaci bólów stawów. Zawarte w piwie puryny przekształcają się często w kwas moczowy, który to odkłada się w stawach, wywołując ból podobny do reumatycznego. Choroba taka to dna moczanowa.

Truskawki to bomba witaminy C! Zaledwie 100 g truskawek pokrywa całe dzienne zapotrzebowanie na tę witaminę u dorosłego człowieka.

Arbuz to w 92% woda, jest on zatem niskokaloryczny, na 100 g ma zaledwie 36 kcal. Jest idealnym owocem na lato gdyż dzięki zawartości kwasów cytrynowego i jabłkowego rewelacyjnie gasi pragnienie.

Lato to sezon świeżych owoców i popularnych galaretek i serników na zimno. Niestety należy uważać na kiwi, które to po połączeniu z żelatyną sprawi, że nam się nie zetnie. Można ten efekt unieszkodliwić poprzez sparzenie owocu (najlepiej plasterków).

Pomidor i biały ser – z pozoru pyszne i dietetyczne połączenie, niestety zawarte w pomidorach kwasy po połączeniu z wapniem z sera, tworzą nierozpuszczalne kryształki, które mogą odkładać się w stawach. Jeżeli zajadamy ten zestaw raz na jakiś czas, nie szkodzi zbyt bardzo, ale spożywany na co dzień może wytłumaczyć nasze bóle w stawach.